Od 1 lipca 2021 w polskim porządku prawnym po zmianie kodeksu spółek handlowych funkcjonuje prosta spółka akcyjna. W dzisiejszym materiale omówimy sobie prostą spółkę akcyjną oraz dziewięć powodów, dla których warto prowadzić działalność w formie prostej spółki akcyjnej zamiast na przykład spółki z ograniczoną odpowiedzialnością czy standardowej spółki akcyjnej. Przygotowałem zarówno aspekty podatkowe, ZUS-owe i pod kątem formalnym, które wykażą to, że prostą spółkę akcyjną warto wybrać. Prosta spółka akcyjna jest coraz bardziej popularna, ale mimo wszystko w dalszym ciągu niedoceniona w kwestii wyboru konkretnej formy opodatkowania i prowadzenia działalności.
Czym jest prosta spółka akcyjna?
Prosta Spółka Akcyjna (PSA) jest uproszczoną wersją spółki akcyjnej. Jest to spółka kapitałowa przeznaczona głównie dla startupów i innowacyjnych przedsięwzięć. Jej najważniejsze cechy to: minimalny kapitał akcyjny wynoszący zaledwie 1 zł, brak wartości nominalnej akcji, możliwość wniesienia wkładu w postaci pracy lub usług, elastyczna struktura zarządzania (model monistyczny lub dualistyczny), uproszczone procedury podejmowania uchwał oraz łatwiejszy proces likwidacji.
Dziewięć zalet prostej spółki akcyjnej, dla których warto wybrać ją, a nie spółkę z o.o.
ZUS w prostej spółce akcyjnej vs. inne spółki
Prowadząc jednoosobową działalność gospodarczą albo spółki osobowe, jawne, komandytowe, czy spółki cywilne, to niestety musimy płacić pełne składki społeczne. Czy nam się to podoba, czy nie, czy wierzymy w nasz system emerytalny, czy nie, te składki społeczne musimy odprowadzać od momentu wprowadzenia Polskiego Ładu. Do tego jeszcze dochodzi oczywiście składka zdrowotna liczona od dochodu, która jest w pewnym sensie parapodatkiem, bo jej wysokość jest uzależniona od dochodu.
Jak to wygląda w przypadku spółek kapitałowych, w tym najpopularniejszej, czyli spółka z o.o.? Jeżeli mamy dwóch wspólników, to składek na ZUS opłacać nie musimy. Mamy jeden podstawowy wymóg – ta spółka nie może być spółką jednoosobową. Natomiast prosta spółka akcyjna ma jeszcze lepiej, a mianowicie możemy założyć sobie jednoosobową prostą spółkę akcyjną i również ZUS-u nie będziemy musieli płacić, więc nie potrzebujemy mieć drugiego wspólnika do prowadzenia biznesu.
Często zdarza się, że rejestrujemy spółkę z kimś z rodziny, byle by ta struktura w działalności spółki była dwuosobowa, aby tego ZUS-u nie płacić, to w prostej spółki akcyjnej tego problemu nie mamy. Po prostu ZUS-u nie płacimy, nawet jeżeli jesteśmy jedynym wspólnikiem. Wynika to z ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, konkretnie artykuł 8, punkt szósty: za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność uważa się: osobę prowadzącą pozarolniczą działalność gospodarczą, twórcę, artystę, osobę prowadzącą działalność w zakresie wolnego zawodu, wspólnika jednoosobowej spółki z o.o. oraz wspólników spółki jawnej, komandytowej i partnerskiej.

Wkład w postaci pracy i usług a obowiązek składek
Wprost jest wskazane, że jeżeli mamy spółkę z o.o., ZUS trzeba opłacać. Natomiast jeżeli mamy więcej niż jednego wspólnika, to nie mamy takiego obowiązku. Wszyscy wspólnicy spółki jawnej, komandytowej, partnerskiej składki na ubezpieczenia społeczne muszą odprowadzać. Mamy wskazanego akcjonariusza prostej spółki akcyjnej wnoszącego do spółki wkład, którego przedmiotem jest świadczenie pracy lub usług. Czyli tylko i wyłącznie w tym przypadku, jeżeli do naszej prostej spółki akcyjnej zamiast na przykład środków pieniężnych jako wkład wniesiemy w szczególności świadczenie pracy lub usług, (bo może być to wkładem na pokrycie akcji spółki w prostej spółce akcyjnej), to tylko i wyłącznie w takim przypadku będziemy odprowadzać składki na ubezpieczenie społeczne.
Jeżeli zakładamy zwykłą prostą spółkę akcyjną przez S24 z minimalnym kapitałem, który opłacamy w formie pieniężnej, i jesteśmy jedynym wspólnikiem, to składek na ubezpieczenie społeczne płacić nie będziemy musieli. Więc jeżeli myślisz o sposobie na to, żeby ZUS-u nie płacić, ale nie masz wspólnika, to prosta spółka akcyjna może mieć dla Ciebie przewagę nad spółką z o.o.
Kapitał akcyjny – elastyczność od 1 zł
W spółkach kapitałowych, czyli w spółce z o.o. czy w spółce akcyjnej funkcjonuje kapitał zakładowy, który odzwierciedla wartość udziałów czy akcji w danej spółce. Na przykład mamy spółkę z o.o., gdzie minimalny kapitał mamy 5000 zł. Ten kapitał zakładowy możemy podzielić na 100 udziałów, na przykład po 50 zł, w zależności od tego, jakie mamy potrzeby i jak sobie umowę spółki skonstruujemy. Kapitał zakładowy odzwierciedla faktycznie tę liczbę akcji czy liczbę udziałów w naszej spółce.
Natomiast w prostej spółce akcyjnej jest inaczej i korzystniej w mojej ocenie, a mianowicie mamy minimalny kapitał akcyjny, który nie jest związany z akcjami jako samymi. Co to znaczy? Jeżeli chodzi o prostą spółkę akcyjną, to możemy ją założyć już od jednej złotówki. Przypominam, w spółce z o.o. minimalny kapitał zakładowy to 5000 zł, a w klasycznej spółce akcyjnej to jest już 100 000 zł, żeby taką spółkę móc założyć. W spółce komandytowo-akcyjnej minimalny kapitał to jest 50 000 zł. Tu mamy tylko i wyłącznie złotówkę. Ten kapitał akcyjny jest oderwany od akcji. To znaczy, że akcje prostej spółki akcyjnej nie stanowią części kapitału akcyjnego, a jedynie określają prawa akcjonariusza w spółce.
W takim wypadku kapitał akcyjny może wynosić tylko i wyłącznie jedną złotówkę. Jednocześnie w naszej prostej spółce akcyjnej akcji mamy na przykład 1000, które są podzielone na jednego albo dwóch akcjonariuszy. Kapitał akcyjny jest kompletnie oderwany od akcji, które są w prostej spółce akcyjnej, co daje nam wiele możliwości, jeżeli chodzi później o dokapitalizowywanie tego podmiotu, uprzywilejowanie akcji na przykład w formie akcji założycielskich.
Zmiana kapitału bez zmiany umowy spółki
Brak wymogu określenia kapitału akcyjnego w umowie prostej spółki akcyjnej powoduje, że przy zmianie wysokości kapitału akcyjnego nie będziemy musieli modyfikować samej umowy prostej spółki akcyjnej. Nie będziemy musieli tak jak na przykład w przypadku spółki z o.o. udać się do notariusza, zmienić umowę spółki i zarejestrować to w KRSie. Tutaj zmiana kapitału akcyjnego nie będzie powodowała zmiany umowy prostej spółki akcyjnej.
Jedynie w przypadku emisji nowych akcji, za które będą wznoszone wkłady, wówczas będziemy musieli umowę prostej spółki akcyjnej zmienić. Bardzo często jak o kapitale akcyjnych opowiadam podczas spotkań z przedsiębiorcami, to nie jest to temat od razu do końca zrozumiały, bo mamy to oderwanie od akcji. Może być ciężko zrozumieć, co to znaczy, że spółka ma złotówkę kapitału, a de facto mamy 1000 akcji, które są rozdzielone pomiędzy konkretne osoby. Natomiast jak już sobie przejdziemy do samych akcji, to wyda się to bardziej zrozumiałe.
To, co jest na pewno olbrzymią korzyścią to minimalny kapitał akcyjny wynoszący 1 zł i to, że zmiana tego kapitału akcyjnego nie powoduje zmiany umowy spółki.
Prosty obrót akcjami
W przypadku spółki z o.o., czy to zakładanej u notariusza, czy przez S24, musimy zachować tę samą formę zbycia udziałów. Jeżeli robimy to przez S24, to możemy to robić dalej przez S24. Jeżeli mamy zakładaną spółkę u notariusza, to taką umowę sprzedaży udziałów musimy również w tej samej formie podpisać, czyli z podpisami notarialnie poświadczonymi. Inaczej taka umowa sprzedaży udziałów będzie nieważna. Natomiast w przypadku prostej spółki akcyjnej zbywanie akcji może mieć formę dokumentową, czyli mamy formę pisemną pod rygorem nieważności jako taką wymaganą przy obciążaniu czy przy sprzedaży akcji.
To oznacza, że nasze akcje czy akcje naszego innego wspólnika, akcjonariusza, możemy zbywać, nabywać na przykład przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej: poprzez maila, czy poprzez SMS-a, skrzynkę do doręczeń elektronicznych, czy nawet kontrakty wykorzystujące blockchain. Jesteśmy w stanie bardzo prosty sposób realizować potrzeby naszej spółki. Jeżeli będziemy chcieli sprzedać nasze akcje albo odkupić od naszego akcjonariusza, to będziemy mogli to zrobić w zdecydowanie prostszej formie, niż za każdym razem udawać się do notariusza prowadzącego kancelarię notarialną, żeby taką umowę zmienić z podpisami notarialnie poświadczonymi, bo inaczej taka umowa sprzedaży będzie nieważna.
To rozwiązanie zostało stworzone przede wszystkim z myślą o startupach. Startupy są często rozsiane po całym globie i właśnie dlatego ta forma takiej zdalnej komunikacji, zdalnego załatwiania spraw jest dla nich dużym priorytetem.
Uprzywilejowanie akcji
W spółce z o.o. mamy dosyć proste możliwości, jeżeli chodzi o uprzywilejowanie udziałów. Możemy tylko i wyłącznie na jeden udział przeznaczyć maksymalnie trzy głosy, jeżeli chodzi o zgromadzenie wspólników. Drugą opcją jest wypłata dywidendy, ale tu też jest limit maksymalnie 150%. To jest maksymalna kwota, która może przysługiwać udziałowcom, którzy mają te udziały uprzywilejowane. Mamy więc tutaj nie dość, że limity, to jeszcze jest mała elastyczność, jeżeli chodzi o uprzywilejowanie udziałów.
To może mieć kolosalne znaczenie, jeżeli na przykład to tylko my na początku zakładaliśmy ten biznes, ale w toku rozwoju dołączali do nas nowi wspólnicy. Nie dość, że rozwadniamy ten swój kapitał, to jeszcze dodatkowo tracimy możliwości wpływu na naszą spółkę na zgromadzeniu wspólników w kontekście samej dywidendy.
W przypadku prostej spółki akcyjnej takich limitów nie mamy. Tu jesteśmy w stanie bardzo elastycznie do tego podejść. Nowością w prostej spółce akcyjnej jest wprowadzenie tak zwanych akcji założycielskich. Istotą tego uprzywilejowania jest to, że w momencie, w którym my będziemy pozyskiwać nowych udziałowców, nowych wspólników, to założyciele utrzymują ten swój minimalny udział w ogólnej liczbie głosów. Pozwala nam to nie rozwodnić naszego wpływu na zarządzanie samą spółką.
Mechanizm ten zabezpiecza kontrolę pierwotnych właścicieli nad przedsiębiorstwem, nawet gdy spółki wchodzą nowi wspólnicy czy inwestorzy zewnętrzni. Więc jeżeli ktoś buduje startup i będzie faktycznie pobierał jakiś kapitał od inwestorów, to będzie chciał, żeby mieć jak największy dalszym ciągu wpływ na to przedsiębiorstwo. Już przy zakładaniu prostej spółki akcyjnej możemy pomyśleć o takich akcjach założycielskich, które będą uprzywilejowane i wówczas tego wpływu na naszą firmę sobie nie rozwodnimy i będziemy mogli w dalszym ciągu mieć taki sam wpływ na naszą firmę.
Anonimowość wspólników
To z pozoru prosta rzecz, natomiast może to być istotne dla wielu osób. W przypadku spółki z o.o., jeżeli mamy np. dwóch wspólników 50 na 50, to obaj wspólnicy są widoczni w KRSie. Jeżeli mamy wspólnika, który ma poniżej 10% udziałów, wówczas ten wspólnik nie będzie widoczny. będzie widoczny tylko ten większościowy.
W prostej spółce akcyjnej ujawnia się akcjonariusza, który dysponuje całością – 100% akcji. Więc jeżeli będziemy mieli dwóch akcjonariuszy po 50%, to oni nie będą ujawnieni w rejestrze i tę anonimowość zachowujemy. To może być bardzo przydatne dla osób, które nie chcą ujawniać, że w danym podmiocie są. Nie wszystko da się oczywiście zatrzymać w sekrecie, bo mamy centralny rejestr beneficjentów rzeczywistych, które zawiera dane o podmiotach kontrolujących pakiety przekraczające 25% kapitału zakładowego. Więc nawet jeżeli jesteśmy takim wspólnikiem, który ma 30% w takiej prostej spółce akcyjnej, to w KRSie nie będziemy widoczni. Będziemy jenak widoczni w CRBR, więc i tak się nie ukryjemy przed osobami, które ewentualnie byłyby zainteresowane, aby wiedzę o naszych udziałach czy akcjach posiąść.
Rada dyrektorów
To jest również nowość, której nie ma w spółce akcyjnej, ani w spółce z o.o. Na czym to polega? Możemy wybrać sobie dwa modele zarządzania prostą spółką akcyjną. Możemy wybrać sobie model dualistyczny, czyli taki standardowy jak w spółce z o.o., czy w spółce akcyjnej: mamy zarząd, prowadzi sprawy spółki i ją reprezentuje. Mamy jeszcze radę nadzorczą, która nadzoruje to, co robi zarząd i jest takim dodatkowym organem. Dodatkowo możemy mieć w prostej spółce akcyjnej taką nowość, która nie występuje w innych spółkach – model monistyczny, który polega na tym, że kompetencje zarządu i rady nadzorczej łączymy w jednym podmiocie zwanym radą dyrektorów.
Rada dyrektorów łączy zarówno funkcję zarządu, jak i funkcje rady nadzorczej. Mało tego, możemy sobie wśród tych dyrektorów wybrać tak zwanych dyrektorów wykonawczych, jak i dyrektorów niewykonawczych. Dyrektorzy wykonawczy będą prowadzić bieżące sprawy spółki, a ci niewykonawczy będą odpowiedzialni za funkcje kontrolne nad działalnością zarządzających.
Możemy sobie wyobrazić sytuację, że mamy taką prostą spółkę akcyjną, gdzie jesteśmy jedynym akcjonariuszem. Już wiemy, że nie będziemy musieli opłacać ZUS-u, jeżeli nie wnieśliśmy pracy czy świadczenia usług do takiej spółki. Jeżeli wybierzemy sobie ten model monistyczny, będziemy jedynym członkiem rady dyrektorów i nadamy pełne prawo jednej osobie. Nie dość, że mamy całą pulę głosów na zgromadzeniu wspólników, to dodatkowo mamy kompetencje zarówno zarządu, jak i rady nadzorczej i mamy pełen wpływ na to, co w prostej spółce akcyjnej się dzieje.
Jeżeli mamy więcej wspólników, na przykład jakichś inwestorów, to możemy wtedy wybrać którąś opcję – czy idziemy w tym modelu dualistycznym, czyli jesteśmy zarządem i radą nadzorczą równocześnie, dzielimy sobie tę odpowiedzialność na dyrektorów wykonawczych i niewykonawczych, lub idziemy w kierunku tego standardowego modelu typu zarząd i rada nadzorcza. Jest to bardzo ciekawe rozwiązanie. Zdecydowana większość osób, które zakłada prostą spółkę akcyjną wybiera tę radę dyrektorów, która jest takim odpowiednikiem i zarządu, i rady nadzorczej.
Uproszczona likwidacja
To może być game changer dla osób, które wciąż boją się przejścia na spółkę, prowadząc na przykład obecnie jednoosobową działalność gospodarczą, czy spółkę cywilną, jawną lub komandytową ze względu na to, że jeżeli coś się wydarzy i chcieliby ten biznes zamknąć, to w stosunkowo prosty sposób będą mogli taką spółkę zlikwidować. W przypadku likwidacji spółki komandytowej wystarczy uchwała. Jednoosobową działalność gospodarczą zamykamy po prostu w CIDG i mamy temat załatwiony. Natomiast ze spółką z o.o. czy spółką akcyjną jest problem, bo musimy przejść pełen proces likwidacyjny.
W prostej spółce akcyjnej mamy też tryb likwidacji spółki, który skutkuje wykreśleniem podmiotu z rejestru po zakończonej całej tej procedury likwidacji. Z drugiej strony jest to tryb uproszczony. On polega na tym, że przejmujemy cały majątek prostej spółki akcyjnej przez jednego z akcjonariuszy bez tego postępowania likwidacyjnego. Przejmujący wstępuje w obowiązki spółki, odpowiadając za spłatę długów wobec wierzycieli i zaspokojenie roszczeń pozostałych wspólników.
Możemy sobie wyobrazić sytuację, że na przykład mamy swój korowy biznes i zakładamy sobie spółkę celową, na przykład do deweloperki. Jeżeli wybierzemy spółkę z o.o., którą później będziemy chcieli likwidować, to będziemy musieli po zakończonej inwestycji przejść całą procedurę likwidacyjną. Natomiast jeżeli wybierzemy spółkę celową – prostą spółkę akcyjną, to będziemy mogli sobie wybrać ten tryb uproszczony i zdecydowanie szybciej taki podmiot rozwiązać.
Mamy w ramach niej konieczność podjęcia uchwały większością 3/4 głosów z udziałem akcjonariuszy dysponujących minimum połową akcji i uchwałę o przekazaniu jej majątku jednemu z akcjonariuszy. Akcjonariusz przejmujący majątek zobowiązuje się do spłaty wierzycieli i rozliczenia z pozostałymi wspólnikami. Spółka występuje do sądu z wnioskiem o zgodę na transfer majątku na tego akcjonariusza, załączając wykaz wierzycieli z określeniem wysokości charakteru zobowiązań.
Po wpłynięciu dokumentów Sąd Rejestrowy publikuje ogłoszenie o planowanym przejęciu, wyznaczając wierzycielom termin minimum 30 dni na wniesienie ewentualnych zastrzeżeń. Jeżeli na przykład ta wysokość czy rodzaj tej wierzytelności się nie zgadza, sprzeciw składa się do sądu rejestrowego. Jeżeli takich sprzeciwów po stronie akcjonariuszy nie ma, to mamy zgodę sądu na przejęcie. To wymaga wykazania przez spółkę, że transakcja nie naruszy interesów wierzycieli oraz tych akcjonariuszy mniejszościowych.
Jesteśmy w stanie taką uproszczoną likwidację zrobić nie w 10 miesięcy czy rok, jak taką standardową likwidację, tylko dwa, cztery miesięce i będziemy mieli prostą spółkę akcyjną zamkniętą. Dla spółek celowych może by to być to dobra dobre rozwiązanie. Dla przedsiębiorców, którzy nigdy jeszcze takiej spółki nie prowadzili i boją się tej procedury związanej z likwidacją, zamknięciem, to prosta spółka akcyjna może być dobrym pomysłem.
Podatek od czynności cywilnoprawnych
Niewątpliwą korzyścią prostej spółki akcyjnej jest brak podatku od czynności cywilnoprawnych przy wnoszeniu na przykład wkładów do prostej spółki akcyjnej. Jeżeli zakładamy spółkę z o.o. czy spółkę akcyjną to zawsze ten podatek od czynności będziemy musieli zapłacić, czyli 0,5%. Jżeli zrobimy sobie kapitał zakładowy milion złotych w spółce z o.o. czy w spółce akcyjnej, to niestety te 0.5% podatku będziemy musieli odprowadzić.
W przypadku prostej spółki akcyjnej, z racji tego, że ona weszła do naszego porządku prawnego dopiero w 2021 roku, takiego obowiązku podatkowego nie będziemy mieli. Ustawa o czynności o podatku od czynności cywilnoprawnych nakłada obowiązek podatkowy na umowę spółek kapitałowych, zarówno z o.o., jak i akcyjnych, wyłącznie wtedy, gdy stosowały go przed 1 stycznia 2006. Spółka z o.o. i spółka akcyjna jest w naszym porządku prawnym dużo wcześniej niż przed 2006 rokiem, więc ten podatek występuje. Natomiast prosta spółka akcyjna weszła w życie dopiero w 2021 roku.
W przypadku zakładania prostej spółki akcyjnej podatku od czynności cywilnoprawnych nie będziemy musieli zapłacić. Tak samo za zwiększenie kapitału zakładowego, które bardzo często się na przykład zdarza przy dołączaniu nowych wspólników, inwestorów i tak dalej, również i to może być spora oszczędność i ułatwienie.
Poniżej przygotowałem takie dwie interpretacje podatkowe z 6 czerwca 2022 i 4 listopada 2022, gdzie mamy potwierdzony brak tego podatku od czynności. Mamy wskazane, że zmiana umowy PSA związana z podwyższeniem kapitału akcyjnego spółki poprzez wniesienie do spółki własności intelektualnej nie będzie podlegała opodatkowaniu od czynności, ponieważ prosta spółka akcyjna nie jest objęta regulacją ustawy o podatku od czynności cywilnoprawnych. W spółce z o.o. taki podatek byśmy zapłacili, w spółce akcyjnej też, a bardzo często te wkłady pieniężne mogą być o dużej wartości. Wówczas taki podatek 0.5% trzeba zapłacić. Więc PSA to bardzo fajna, nietypowa korzyść w porównaniu do pozostałych spółek kapitałowych.

Biegły rewident
To może być game changer dla wielu osób, które obecnie prowadzą działalność gospodarczą, jeżeli dla nich spółka z o.o. wydaje się zbyt prostym podmiotem do prowadzenia działalności i myślą o bardziej sformalizowanym podmiocie w postaci spółki akcyjnej, bo jest to do czegoś potrzebne. Zgodnie z ustawą taka spółka akcyjna będzie podlegała corocznemu obowiązkowemu badaniu biegłego rewidenta. Mamy tu wprost wskazaną spółkę akcyjną z wyjątkiem spółek będących na dzień bilansowy w organizacji, więc każda spółka akcyjna niestety takie badanie biegłego rewidenta będzie musiała przejść. To są koszty w zależności od rozmiaru spółki, to jest od kilku tysięcy do kilkunastu czy kilkudziesięciu tysięcy złotych.
W przypadku prostej spółki akcyjnej – my jej w ustawie nie mamy wymienionej, więc prosta spółka akcyjna nie będzie wymagała biegłego rewidenta. Oczywiście, jeżeli będziemy mieli spełnione pozostałe przesłanki, które mamy wymienione w ustawie to tak.
Ponieważ spółka z o.o. również może podlegać takiemu badaniu biegłego rewidenta, jeżeli spełnia dwie z tych przesłanek, które są wskazane w ustępie w punkcie 4, czyli kiedy średnioroczne zatrudnienie w przeliczeniu na pełne etaty wyniosło co najmniej 50 osób, albo suma aktywów bilansu wyniosła co najmniej 3 125 000 €, albo przychody netto ze sprzedaży towarów wyniosły co najmniej 6 250 000 EUR. W takim wypadku czy jesteśmy PSA, czy spółką z o.o., czy akcyjną, ten biegły rewident będzie musiał badać nasze zatwierdzone sprawozdanie finansowe, jeżeli spełnimy te dwie przesłanki.
Jeżeli jesteśmy prostą spółką akcyjną, to nie będzie musiał badać. Więc jeżeli obecnie prowadzisz na przykład spółkę akcyjną i męczą cię te badania biegłego rewidenta i nie chciałbyś ich mieć, bo nie spełniasz pozostałych przesłanek, to zawsze można pomyśleć właśnie o przekształceniu w prostą spółkę akcyjną, dzięki czemu unikniesz tego obowiązku. To może się wydawać takie nienaturalne, bo tu mamy spółkę akcyjną, tu mamy prostą spółkę akcyjną, więc wydawałoby się, że też ten biegły rewident będzie. A tutaj niespodzianka, kolejna korzyść PSA.
Wady prostej spółki akcyjnej
Wiele przemawia za tym, że prosta spółka akcyjna jest korzystniejsza niż spółka z o.o. W mojej ocenie, mamy możliwość założenia tej spółki jednoosobowo bez konieczności opłacania składek ZUS-owskich. Mamy w niej kapitał akcyjny, który wynosi tylko złotówkę i jest oderwany od akcji. Mamy możliwość uprzywilejowania tych naszych akcji zdecydowanie w mocniejeszy sposób niż w spółce z o.o. Nie mamy biegłego rewidenta, nie mamy podatku PCC, więc to są naprawdę duże korzyści. Natomiast mamy też wady prostej spółki akcyjnej. Na przykład nie mamy odpowiednika 176 kodeksu spółek handlowych, jeżeli chodzi o wynagrodzenie w spółce z o.o., ale możemy oczywiście wynagrodzenie członka zarządu sobie uregulować.
Prosta spółka akcyjna jest to też mniej popularna spółka i trzeba najpierw zrozumieć, na czym polega ten kapitał akcyjny, na czym polega rada dyrektorów i tak dalej. To może być dla kogoś wada spółki akcyjnej. Mamy też akcje, które muszą być prowadzone w rejestrze. To jest dodatkowy koszt, czyli prowadzenie rejestru akcjonariuszy, którego w spółce z o.o. nie ma.
Dowiedz się, czy watro założyć prostą spółkę akcyjną
Prostą spółkę akcyjną możemy wybrać, jeżeli mamy jednoosobową działalność gospodarczą i chcemy się przekształcić kodeksowo w spółkę. Prosta spółka akcyjna jest spółką kapitałową, więc jednoosobową działalność gospodarczą też możemy przekształcić w jednoosobową prostą spółkę akcyjną.
Prosta spółka akcyjna jest bardzo niedoceniana i wciąż bardzo mało się ich zakłada. Mam jednak nadzieję, że po dzisiejszym materiale, gdzie omówiliśmy jej zalety, będzie większa chęć na założenie takiego podmiotu. Jeżeli potrzebujesz wsparcia w zakresie wyboru odpowiedniego podmiotu dla swojej działalności gospodarczej albo myślisz o optymalizacji podatkowej, zapraszam do bezpłatnej konsultacji.
